poniedziałek, 5 maja 2014

2

Ariana słuchała muzyki. Był piękny dzień, więc siedziała w ogrodzie. Podszedł Nath , zdjął jej słuchawki i pocałował ją .

- Nie wiedziałem, że wstałaś - Powiedział klękając przed nią.

- Wstałam wcześniej, ale nie chciałam cię budzić, słodko wyglądałeś - Ari uśmiechnęła się.

Nathan pomógł jej wstać z krzesła, ponieważ po ciężkiej pracy nad choreografią była bardzo poobijana i zmęczona. Wziął ją na ręce i zaniósł do łóżka.

- Odpocznij tu, zaraz wrócę. - Powiedział Nath.

Ariana odpowiedziała mu lekkim uśmiechem. Zasnęła. Śniła jej się wczorajsza przygoda z Jai'em. To , jakie idealne chwile z nim spędziła. Wiedziała, że nie powinna, że kocha Nathana.

- Kochanie, wstawaj, już późno - Wyszeptał Nath .

Razem poszli do salonu na śniadanie.

- Co wczoraj robiłaś ? - Spytał.

- Czytałam, ta książka którą poleciła mi Alexa jest świetna ! - Skłamała Ariana.

- Wiesz co , widziałem wczoraj Jai'a. Nie chciałem podchodzić, bo mogło się to źle skończyć. Mam nadzieję, że go tu nie było ?

- Oczywiście że nie, wiesz, że nas już nic nie łączy . - Powiedziała poddenerwowana Ari.

Uśmiechnęli się do siebie, choć oboje wiedzieli, że to nie był prawdziwy uśmiech. Ariana czuła, że może się to skończyć źle. Chciała to przerwać, ale gdzieś w środku wiedziała, że to się nie uda. Nadal widziała coś w Jai'u ale kochała Nath'a .
   Nathan wyszedł. Oboje byli muzykami, a teraz jedno z nich musiało pracować nad płytą. Ariana więc została sama. Postanowiła pooglądać telewizję. Oglądała Harrego pottera, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi.

- Dzień dobry, list do panny Grande - Powiedział Listonosz.

-Dziękuję.

Ariana wzięła się za rozpakowywanie listu. Był to list od jej babci, więc po przeczytaniu jak najszybciej postanowiła jej odpisać. Nim się obejrzała , na zegarze była 21:50. " Za chwile przyjdzie Jai" - Myślała Ariana. Początkowo nie chciała go wpuścić, ale stwierdziła, że to nie ma sensu. Otworzyła już drzwi, bo wiedziała, że Jai już idzie.

- Dzień dobry kochanie - Powiedział Jai - Mogę wejść ?

- Pewnie - Odpowiedziała nerwowo.

Usiedli na kanapie.

- Może.. może dokończymy to co wczoraj ? - Zaproponował Jai.

- Właśnie , chciałabym o tym pogadać - Powiedziała Ari. - Chodzi o to, że ja kocham Nath'a . Proszę , zrozum to, nie chcę aby przeze mnie cierpiał.

Ariana dostrzegła w oczach Jai'a złość. Spuściła wzrok.

- Nie. - Wyszeptał Jai zaciskając pięści.

Ari przestraszyła się, wstała. Jai podszedł do niej i rzucił ją na kanapę tak, że Arianie zakręciło się w głowie.

- Wrócę tu, wtedy dokończymy to, co ostatnim razem.

Ariana zaczęła płakać. Jai to zauważył.

- Nie płacz  - Krzyknął. - I następnym razem ubierz  coś ładnego, ok ?

Zatrzasnął drzwi. Ariana płakała jeszcze bardziej. Napisała do Nathana, że Jai tu był. Po dwudziestu minutach już był.



czwartek, 1 maja 2014

1

Ari leżała na łóżku czytając książkę. Nathana nie było jeszcze w domu, miał wrócić dopiero jutro. Rozległo się pukanie do drzwi.

- Jai ? - Zdziwiła się Ariana - Co ty tu robisz?

- Jestem w L.A to postanowiłem wpaść. Chciałbym , aby Jairiana wróciła.

- Wiesz, że to musiało się rozpaść. Jairiana to przeszłość, coś co wymyślili media. Nic do ciebie nie czuje. Wejdź.

Jai i Ariana weszli do holu.

-Widzę , że mieszkasz nieźle. I to bardzo - Zachichotał Jai.

-Hej, nie żartuj sobie ! - Powiedziała Ariana.

Oboje udali się do salonu. Usiedli na kanapie i zaczęli się w siebie wpatrywać.

-Wiesz, bardzo się zmieniłeś. Chociaż jesteś młodszy, wyglądasz bardzo dojrzale - powiedziała Ariana z lekkim uśmieszkiem.

- Bez przesady , to ty wyładniałaś - Powiedział Jai.

W tym momencie zbliżyli się do siebie. Ręka Jai'a odgarnęła włosy Ariany za ucho.

-Wiesz, że nadal Cię kocham - Wyszeptał.

Ariana popatrzyła mu głęboko w oczy. Chciała pocałować Jai'a , choć wiedziała, że nie może tego zrobić. Jego ręka wędrowała teraz spokojnie po jej ramionach . Teraz oboje się sobie przyglądali. Pocałowali się. Ich języki splotły się w płomiennym tańcu. Ariana biła się z myślami, lecz jednocześnie rozkoszowała się tą chwilą.

- Wiem, że oboje tego chcemy. - Powiedział zadyszany Ja'i .

Nie czekając na odpowiedź, położył Ariane. Zaczął całować ją po szyi, a jego ręce wędrowały teraz po całym jej ciele. Jej małe ciało zaczęło się wić. Zaczął wędrować po jej intymnych miejscach. Arianie wydawało się, że się rozpływa.

- Nie mogę. Nadal kocham Nathana. Wyjdź proszę - Powiedziała poniekąd smutna Ariana.

Jai w milczeniu wyszedł. Ari zasnęła. Obudził ją Nathat.

- Czemu jesteś w bieliźnie ? - Zapytał zdziwiony.

- Właśnie miałam iść pod prysznic, chyba zasnęłam. - Powiedziała zakłopotana.

Później rozmawiali jeszcze chwilkę. Zjedli kolację, popatrzyli na film. Później Ariana napisała do Jai'a :

               " Bądź jutro o 22:00 . Do zobaczenia.."

sobota, 26 kwietnia 2014

Wstęp

Cześćsiemaelo.

No tak, postanowiłam napisać ff (woow). Ogólnie nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością bo Nariana już nie istnieje. No ogólnie to tyle więc no , pa.

Ps. Autografów nie rozdaje, Hee.