Ariana słuchała muzyki. Był piękny dzień, więc siedziała w ogrodzie. Podszedł Nath , zdjął jej słuchawki i pocałował ją .
- Nie wiedziałem, że wstałaś - Powiedział klękając przed nią.
- Wstałam wcześniej, ale nie chciałam cię budzić, słodko wyglądałeś - Ari uśmiechnęła się.
Nathan pomógł jej wstać z krzesła, ponieważ po ciężkiej pracy nad choreografią była bardzo poobijana i zmęczona. Wziął ją na ręce i zaniósł do łóżka.
- Odpocznij tu, zaraz wrócę. - Powiedział Nath.
Ariana odpowiedziała mu lekkim uśmiechem. Zasnęła. Śniła jej się wczorajsza przygoda z Jai'em. To , jakie idealne chwile z nim spędziła. Wiedziała, że nie powinna, że kocha Nathana.
- Kochanie, wstawaj, już późno - Wyszeptał Nath .
Razem poszli do salonu na śniadanie.
- Co wczoraj robiłaś ? - Spytał.
- Czytałam, ta książka którą poleciła mi Alexa jest świetna ! - Skłamała Ariana.
- Wiesz co , widziałem wczoraj Jai'a. Nie chciałem podchodzić, bo mogło się to źle skończyć. Mam nadzieję, że go tu nie było ?
- Oczywiście że nie, wiesz, że nas już nic nie łączy . - Powiedziała poddenerwowana Ari.
Uśmiechnęli się do siebie, choć oboje wiedzieli, że to nie był prawdziwy uśmiech. Ariana czuła, że może się to skończyć źle. Chciała to przerwać, ale gdzieś w środku wiedziała, że to się nie uda. Nadal widziała coś w Jai'u ale kochała Nath'a .
Nathan wyszedł. Oboje byli muzykami, a teraz jedno z nich musiało pracować nad płytą. Ariana więc została sama. Postanowiła pooglądać telewizję. Oglądała Harrego pottera, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Dzień dobry, list do panny Grande - Powiedział Listonosz.
-Dziękuję.
Ariana wzięła się za rozpakowywanie listu. Był to list od jej babci, więc po przeczytaniu jak najszybciej postanowiła jej odpisać. Nim się obejrzała , na zegarze była 21:50. " Za chwile przyjdzie Jai" - Myślała Ariana. Początkowo nie chciała go wpuścić, ale stwierdziła, że to nie ma sensu. Otworzyła już drzwi, bo wiedziała, że Jai już idzie.
- Dzień dobry kochanie - Powiedział Jai - Mogę wejść ?
- Pewnie - Odpowiedziała nerwowo.
Usiedli na kanapie.
- Może.. może dokończymy to co wczoraj ? - Zaproponował Jai.
- Właśnie , chciałabym o tym pogadać - Powiedziała Ari. - Chodzi o to, że ja kocham Nath'a . Proszę , zrozum to, nie chcę aby przeze mnie cierpiał.
Ariana dostrzegła w oczach Jai'a złość. Spuściła wzrok.
- Nie. - Wyszeptał Jai zaciskając pięści.
Ari przestraszyła się, wstała. Jai podszedł do niej i rzucił ją na kanapę tak, że Arianie zakręciło się w głowie.
- Wrócę tu, wtedy dokończymy to, co ostatnim razem.
Ariana zaczęła płakać. Jai to zauważył.
- Nie płacz - Krzyknął. - I następnym razem ubierz coś ładnego, ok ?
Zatrzasnął drzwi. Ariana płakała jeszcze bardziej. Napisała do Nathana, że Jai tu był. Po dwudziestu minutach już był.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz